Na swoje życie nigdy nie narzekałam. Miałam dom we wsi niedaleko Warszawy. Pracowałam w sklepie obok mojego mieszkania. Miałam męża, który pracował w Niemczech. Codziennie odwiedzałam moją sąsiadkę. Miłą starszą panią, która niestety cztery lata temu straciła męża. Nosiłam jej zakupy i rozmawiałam z nią. Nie miała już bliskich. Ostatniego dnia kiedy u niej byłam powiedziała następujące słowa: "Moje dziecko, dziękuje za to co zrobiłaś dla mnie. Odwdzięczę ci się." Wtedy nie wiedziałam o co chodzi, ale po tym przeżyłam istny koszmar...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz